Jak smakuje Coffee Noir?

Po pierwszym spotkaniu z Coffee Noir w mojej głowie zostało jedno stwierdzenie – detektywistyczna gra ekonomiczna. Samo to połączenie wątku detektywistycznego i ekonomii wydało mi się tak ciekawe, że nie potrzebowałam więcej argumentów by sprawdzić ten tytuł. Ochoczo zasiadłam przed monitorem komputera i zanurzyłam się w świat producenta kawy. I być może wtedy popełniłam błąd, bo wiedziałam o grze nic więcej. Z drugiej strony nie zakłóciłam swojego odbioru opiniami innych czy opisami samych twórców.

Warto na samym początku wspomnieć, że Coffee Noir to gra przeglądarkowa co ma swoje zalety bo można w nią grać na niemal każdym komputerze, który ma połączenie z Internetem. Po rozpoczęciu gry pojawił się przed moimi oczami animowany komiks wprowadzający. Sama fabuła wpisuje się jak najbardziej w konwencje Noir. Wcielamy się w detektywa Arthura Olivera, który otrzymuje zlecenie od pięknej i młodej Claribel Kersey. Claribel prosi nas byśmy rozwiązali zagadkę zaginięcia jej ojca Richarda Kersey’a. Okazuje się, że by to osiągnąć musimy wcielić się w producenta kawy.

Pierwszy szok nastąpił po ukończeniu złożonego samouczka. Gra okazała się tak skomplikowana, że nawet po wprowadzeniu nie wiedziałam co mam robić. Nic z tego nie rozumiałam. Ilość wykresów, wskaźników i zakładek nieco mnie przeraziła. Postanowiłam się jednak nie zniechęcać i spróbować działać. Kto nie ryzykuje ten nie wygrywa. Co udało mi się ustalić?

Gra jest naprawdę rozbudowana. Arthur ma strasznie dużo roboty. Musi zarządzać produkcją co wiąże się z określaniem jej wielkości, monitorowaniem zapotrzebowania, kosztów oraz podejmowaniem decyzji co do modernizacji linii produkcyjnej lub wprowadzenia nowych produktów. Dalej mamy sprzedaż, która głównie skupia się na potencjalnych klientach oraz negocjowaniu kontraktów. Marketing też leży w naszej gestii. Mamy spory wybór kampanii marketingowych, działań w zakresie public relations, które wpływają na naszą reputację i to wszystko trzeba rozważnie zaplanować… Finanse to najważniejsza część. Tutaj zbieramy informacje o finansowej kondycji naszego przedsiębiorstwa. Jeżeli ta kondycja nie jest najlepsza to w tym miejscu możemy się nieco zadłużyć. Dalej czeka na nas zarządzanie i HR czyli ludzie. Naszym zadaniem będzie zatrudnianie, szkolenie, motywowanie i zlecanie zadań naszym pracownikom. Po za tą całą ekonomią i zarządzaniem występuje sporo elementów fabularnych. Możemy realizować zadanie główne i poboczne oraz obserwować postęp śledztwa. Dodatkowo w grze pojawiają się zdarzenia losowe, podczas których musimy podejmować decyzje i liczyć się z ich konsekwencjami. Wisienką na torcie są osiągnięcia. Po zrealizowaniu pewnych wyzwań możemy zdobyć portret i krótki opis noblisty. Są to głównie o dziwno ekonomiści.

Drugiego szoku doznałam podczas szkolenia pracowników. Okazało się, że żeby dokształcić swojego pracownika muszę dokształcić siebie. Na ekranie pojawił się kilkustronicowy tekst mówiący o technikach zarządzania, a na jego końcu znajdował się test. Czy ta gra naprawdę każe mi się tego uczyć? Wtedy dopiero dotarło do mnie, że to gra edukacyjna. Brawo ja! Co w sumie dobrze świadczy o samej grze. Do tego momentu gra prócz wysokim poziomem realizmu nie odstawała od produkcji stricte rozrywkowych. Szybko jednak szok ustąpił miejsca fascynacji. W sumie takie postawienie sprawy było logiczne. Chce by moi pracownicy potrafili to czy tamto? Naucz ich tego. Ten mechanizm był skuteczny ponieważ „za darmo”, nie wykorzystując zasobów gromadzonych w grze mogłam ułatwić sobie rozgrywkę. Dodatkowo oczywiście ucząc się.

Gra Coffee Noir jest pierwszą grą edukacyjną, w którą grała, a która nie przypomina interaktywnego podręcznika. Atutem oprawy audiowizualnej i fabuły nie była być może oryginalność, ale za to spójność i konsekwencja. Świetnym posunięciem ze strony twórców było stworzenie z Coffee Noir gry przeglądowej (co pewnie wniknęło z tradycji platform e-learningowych). Trzeba przyznać, że Doji poczęstowało nas rozbudowaną, ciekawą grą edukacyjną. Żałuję, że na studiach, albo w szkole średniej nie mogliśmy korzystać z tego typu materiałów. Jednak kto wie, może niedługo tego typu narzędzia będą podstawą szkolnictwa!

 

Warto zagrać?

Tak! Coffee Noir uczy i bawi 🙂

Za

  • Możesz się wyedukować
  • A mimo to dobrze bawić 🙂
  • Oprawa graficzna

Przeciw

  • Jest trudna
  • Dość wysoki próg wejścia
DOBRA!

Skala od 1 do 5

Aleksandra Jarosz

Gry? Gram, badam, tworze.

Może Ci się również spodoba