10 pytań do 11bit Studios
Indygo - premiera 24 października na Steam

Podstawą gospodarki jest mleko

Co ma wspólnego kogut, kura i klawiatura? Dużo jeżeli myślimy o estetyce gier, a konkretnie ich graficznej reprezentacji. O ile każdy do tematu estetyki podchodzi inaczej, bo będzie mu się podobać coś innego, o tyle z punktu widzenia naszej szerokości geograficznej mamy w tej sprawie coś wspólnego do powiedzenia.

 

A taki ładny był, amerykański

 

Absolutnie wszystko, co wychodzi spod ręki twórca nosi jakąś jego cząstkę, która odzwierciedla jego spojrzenie na świat. Artysta stara się precyzyjnie dobierać temat, gatunek i stworzyć swój charakterystyczną styl, który najlepiej oddaja co mu w głowie siedzi. W konsekwencji powstaje dzieło, a publiczność doszukuje się w nim charakterystycznych elementów dla tego twórcy.

Tak też się dzieje w przypadku gier. Gry oprócz gatunku i mechaniki mają swój temat i estetykę. Te ostatnie dwa elementy to praca dla twórczych grafików, scenarzystów i animatorów. Ci po części będą tworzyć od zera, a po części będą szukali inspiracji w innych działach – niejednokrotnie wychodząc poza gry i sięgając do historii, malarstwa czy literatury. Finalnie będą chcieli stworzyć dla swoich gier taki wygląd, który od razu będzie kojarzył się graczom z wydawcą lub uniwersum.

Pięknymi przykładami są gry Blizzarda, które prawie od samego początku istnienia firmy, wyglądają bardzo podobnie. Charakterystyczna anatomia bohaterów oraz niepraktycznie, nierealistycznie dopasowane zbroje i ubiór postaci, to coś, co od razu zwraca naszą uwagę. W mniej mrocznych klimatach najlepiej odnajduje się Nintendo. Jasne i kolorowe światy zapraszają nas do siebie od tak wielu lat, że firma już chyba nigdy nie będzie mogła zmienić wyglądu swoich gier. Z pojedynczych przykładów, nawet strzelanka Borderlands, zachwyciła swoją nietypową i piękną oprawą graficzną – taką jakby komiksową animacją w 3D.

 

Jest pięknie

 

Twórcy robią wszystko żeby przygotowana przez nich oprawa graficzna przyciągała uwagę graczy. Żeby to się udało przeważnie trzeba dużo eksperymentować albo mieć bardzo dobre źródło inspiracji. Dla nas, polaków, takie źródło znajduje się tuż pod naszym nosem. Jest nim nasza kultura ludowa. Zaczynając od zawiłej historii, poprzez obrazy, grafiki, obyczaje, wierzenia i wiele, wiele innych.

Najbardziej rozpoznawalnym albo pierwszym przychodzącym do głowy motywem są wzory łowickie. Dzisiaj, umajone w te piękne wzory produkty, sprzedawane są w CEPELI. Każdy motyw z polskiej, słowiańskiej kultury swoim pięknem nawiązuje do natury. Nasi przodkowie traktowali ją jako najważniejszy element ich życia oraz wierzyli, że oddawanie jej czci przysienie im pomyślność. Nam może te legendy i obrazki już się trochę obejrzały, ale dla kogoś z zewnątrz to czysta egzotyka. Przykuwa oko, jest piękna, niespotykana a przede wszystkim jest bardzo spójna. To absolutnie nasz znak rozpoznawczy.

To, że z ludowej kultury możemy być dumni, pokazaliśmy w 2010 podczas targów EXPO w Chinach. Nasz pawilon przygotowany na wzór symetrycznej wycinanki, był absolutnym hitem. Wyróżniał się wśród tych pawilonów, które adresowały takie tematy jak przyszłość, nowoczesność, roboty, lasery i inne ery. My pokazaliśmy, że w historii jest jeszcze dużo zaskakujących motywów.

 

[źródło: naludowo.pl]

[źródło: naludowo.pl]

[źródło: http://slowdizajn.pl/2012/slow-dizajn/oh-so-fine-inspiracje-folkiem/]

 

Ile w tym jest gry?

 

O szeroko rozumianej kulturze słowiańskiej, wierzeniach pogańskich i pięknych grafikach, obrzędach i wzorach zostało napisane dużo książek i opracowań. Nie sposób zmieścić wszystkich istotnych informacji do skromnego artykułu o grach. Warto jednak zdać sobie sprawę, że takie miejsce w naszej kulturze istnieje i czeka, aby ktoś zaczął z niego czerpać. Jeżeli więc jesteś twórcą gier, to warto pamiętać o takiej otwartej skarbnicy pomysłów.

Jakieś przykłady co z tym można by zrobić. Bardzo proszę. Po pierwsze, to estetyka. Oczywistym jest wykorzystanie unikatowego stylu do tworzenia grafiki dla gry. Pięknie wykorzystał to Jakub Różalski łącząc obraz polskiej wsi z wielkimi robotami wojennymi. Ze swojej strony chciałbym zobaczyć takie właśnie roboty przyozdobione w ludowe wzorki. Byłby niezły sztos. Jeżeli nie chcemy łączyć ze sobą takich skrajnych tematów jak machiny i kwiatki-wzorki, to zostaje po prostu rysowanie gier estetyce ludowej. Cały gatunek puzzle games wyglądałby piękniej gdyby wszystkie rubiny, jabłuszka, bąbelki i inne pierdułki pozamieniać na cudowne łowickie wzory. Od razu jakoś lepiej by się to głaskało na telefonie.

A poza grafiką? No to mamy jeszcze całą tematykę wsi, natury oraz mitów, legendy i wierzeń. Świat gry właściwie czeka gotowy do zaimplementowania. I to jest taki kill-feature dla każdego kto chce czerpać z ludowej kultury. Razem z grafiką dostajemy od razu inspiracje fabularne, rys historyczny i ramy wokół, których możemy budować.

A że wieś i natura świetnie się sprzedaje, to chyba oczywiste. Świat oszalał na punkcie FARMVILLE i trochę sprzed nosa uciekła nam doskonała możliwość na umasowienie łowickiego MADE IN POLAND albo POGANLAND.

Ale na szczęście jest jeszcze dużo możliwości. Od prostych gier w ludowej estetyce jak: łamigłówki, match-three, po rozbudowane tytuły eksplorujące tematykę legend. Tak, tutaj mamy przetarte szlaki przez Legendy Allegro. Można powiedzieć, że estetyka ta pasuje praktycznie do każdego gatunku gier. Nie potrafię przywołać żadnego, w którym by się nie sprawdziła – przynajmniej jako mały motyw. Jeżeli Wam przychodzą takie gatunki do głowy to napiszcie w komentarzach.

Pisząc ten tekst zastanawiam się też jakim cudem jeszcze Nintendo nic nie wie o łowickich wzorach. Oni chyba najbardziej by na nich skorzystali tworząc kolejne hity dla masowej i młodszej widowni. Nam chyba jeszcze brakuje tytułów z odpowiednią miodnością, które pchnęłyby nasze ludowe obrazki na światowe salony.

Najbardziej słowiańskość eksploruje Wiedźmin. Ponad dekadę przed growym Wieśkiem byli Polanie. Pierwszy, polski RTS (chyba?), w którym dowodziliśmy polanami na drodze podboju ościennych plemion. Tej grze też było bliżej do historii Słowian. Pierwsza część Polan była grą 2D wydawaną jeszcze na dyskietkach. Kolejna odsłona gry, została przygotowana w 3D i zdobyła, podobnie jak poprzedniczka, pochlebne recenzje. A kto grał w Polan wie, że podstawą gospodarki jest mleko 🙂

[może tak będą wyglądać Polanie na konsolach nowej generacji :)] [źródło: http://radioszczecin.pl/index.php?idp=4&idx=89721]

Czy jest w tym biznes?

 

Jak zbierzemy do kupy wszystkie wspomniane elementy, czyli cepelię, Słowian, legendy i dodamy do tego jeszcze pogan, bóstwa i gotowy bestiariusz, to mamy wypchany po brzegi kontener eksportowy. Ta bogata kultura jest dla nas czymś oczywistym. Dla innych jest czymś nowym i nieodkrytym lądem, na który warto przypłynąć. Temat tak bardzo wdzięczny dla wszystkich niezależnych twórców gier w Polsce. Zamiast kopiować zagraniczne rozwiązania można pokazać coś nowego, co inni będą kopiować.

Wyzwaniem jest tylko dostrojenie ludowości do głównego nurtu, tak żeby stała się zrozumiała dla przeciętnego Johna czy Helmuta. Wiesiek trochę przetarł szlaki, tylko teraz musi być bardziej kolorowo 🙂 Czasami to nawet myślę sobie, że mamy tak bogatą kulturę ludową, że nawet nie wygrają z nią samuraje. Kto wie…

Tak na marginesie, nie rozumiem dlaczego do dzisiaj żaden polski biznesmen nie postanowił zrobić skorzystać z hitu eksportowego jakim jest wiklina i produkty z niej wykonane. Przecież to doskonała i tania alternatywa na wszechobecny plastyk.

Na wymyślanie nowej estetyki i światów, potrzeba dużo czasu. Po co tak utrudniać sobie życie. Najlepiej czerpać z tego co już jest i jest przy okazji jest nasze. Dobrze to znamy a inni jeszcze nie widzieli.

[kto byłby idealnym ambasadorem polskiej kultury ludowej na świecie?] [http://fotoszop.blox.pl/2008/06/Britney-kocha-wzory-lowickie.html]

Może Ci się również spodoba