Philip K. Dick – Wariant drugi

O wszystkich książkach tego autora można napisać to samo – jak Philip napisze sci-fi, to nie ma Dicka poza miastem.

W książce czeka na nas 27 historii, które zostały napisane w latach 50. Mianownikiem wszystkich opowiadań jest próba odpowiedzi na pytanie – czym jest człowieczeństwo. W sumie to tak wydawnictwo reklamuje ten tom. Faktycznie trochę nurkujemy w tematy filozoficzne ale niekoniecznie wszystkie opowiadania podchodzą pod ten paradygmat. Nie przesadzalbym z wielkim filozofowaniem u Philipa.

Para opowiadań ze zbioru trafiła na taśmę celuloidową. Mamy tutaj Impostora i Adjustment Bureau.

Największym dla mnie zaskoczeniem były jednak dwa inne opowiadania. Światem przedstawionym tworzą, powiedzmy całość. Czytając jedno po drugim nie trudno odkryć, że musiały je przeczytać James Cameron. Są one tak blisko fabuły drugiej części Terminatora, że niemożliwe, że film powstał bez wyraźnej inspiracji tymi tekstami.

No a same opowiadania to cudeńka. Chociaż w książce jest może parę takich, które warto jedynie przekartkować. Ale to kropelki w morzu dobrego sci-fi. Całość czyta się na prawdę lekko i chwila moment, a tu już ostatnie zdanie.

Konstrukcja wszystkich opowiadać jest prosta i skuteczna. Mocny, pojedynczy pomysł na główny motyw i prosta pointa jak strzał z działka laserowego.

Fajno i warto.

Może Ci się również spodoba