10 pytań do 11bit Studios
Indygo - premiera 24 października na Steam

Jakie koszmary śnią twórcy gier Indie? #1

Wbrew wszystkim znakom na niebie i ziemi oraz zdrowemu rozsądkowi okazuje się, że twórcy gier Indie to ludzie tacy jak my. Jak każdy muszą od czasu do czasu jeść, sikać i spać. Jednak czy mogą liczyć na spokojne sny? Praca po godzinach, inwestowanie ostatnich oszczędności, niezapłacone rachunki za prąd czy nieludzki crunch może zakłócać spokojny sen. Chcecie się dowiedzieć jakie koszmary nawiedzają indyki po nocach?

 

Koszmar I

Mój największy koszmar, to powtarzające się sny o topieniu się w różnych formach.
Czasem to fale tsunami, czasem zwykłe jezioro, nie zawsze udaje mi się wypłynąć, są też chwile kiedy te sny są dość fascynujące mimo, grozy i lęku. Ostatnio też śniła mi się dziwna egzekucja, głowa koreańskiej księżniczki w celi śmierci wystająca ze ściany kafelków.
To pewnie od oglądania filmów o seryjnych zabójcach, związanych z naszym nowym projektem.


Koszmar Krzyśka Grudzińskiego z Punch Punk Games, który jest developer gry Apocalipsis-Harry at the end of the world. Jest to produkcja typu point and click z elementami akcji, która zwraca na siebie uwagę oryginalną oprawą graficzną nawiązujących do starych drzeworytów. Opowiada historię Harrego, który utracił swoją ukochaną. Jedyną acz wątpliwą szansą na odnalezienie swojej miłości jest odbycie podróży na koniec świata. Całość tytułu opiera się na motywie Dance Macabre przez co w grze znajdziemy sporo grozy, groteski i tajemnicy. Apocalipsis ma się pojawić na steamie w marcu 2018.


Facebook

Instagram

www.punch-punk.com 

Koszmar II

A jeśli chodzi o mój najgorszy koszmar to są chyba dwa takie super najgorsze i najstraszniejsze. Pierwszy to sen w którym wracam do domu, otwieram drzwi klatki schodowej w bloku i zaczynam iść schodami do góry. Mieszkam na czwartym piętrze. Gdy dochodzę do trzeciego i wchodzę na półpiętro widzę już drzwi swojego mieszkania, ale schody zaczynają iść w dół. 

Drugi najgorszy koszmar, który się powtarza to taki, że gram w super grę, grę którą sam wymyśliłem i stworzyłem. Gra ta zawsze jest niesamowita, super oryginalna, niesamowicie fajna i przyjemna. Zachwycam się nią i świetnie się bawię... I budzę się... A gdy się budzę to pamiętam że to było coś naprawdę niesamowitego, mega, hiper grywalnego, fantastycznego... Ale nie potrafię sobie tak naprawdę przypomnieć o czym była ta gra, o co w niej chodziło... Nie pamiętam, nie potrafię tego odtworzyć. Straszliwe.


O takich rzeczach śnią Evil Indie Games, twórcy gry o tajemniczym tytule NO THING. Jest to dzieło niebywale oryginalne i jednocześnie szalone jak na każdą surrealistyczną produkcję przystało. Akcja gry rozgrywa się w totalitarnym państwie przyszłości, a graczowi przyjdzie wcielić się w rolę posłańca, który ma do dostarczenia niezwykle ważną wiadomość. Grę cechuje niezwykle proste sterowanie, które nie oznacza niskiego poziomu trudności. Oprawa graficzna czerpie z stylu retro, ale nie zatrzymuje się na nim i idzie o krok dalej. W NO THING możecie zagrać na:
- Steam (PC, Mac, Linux)
- iOS
- Android

evilindiegames.com/no_thing/
Facebook
Twitter
Youtube

Koszmar III

Gdy mam zły sen, z reguły polega on na tym, że z pozoru zwyczajne miejsce w którym się znajduję okazuje się być w jakiś sposób "złe". Na przykład trafiam w nocy do małego hotelu w środku lasu i odczuwam ulgę, bo widzę światła i słyszę że mieszkają tu zwyczajni ludzie zajmujący się codziennymi sprawami. Po jakimś czasie okazuje się jednak, że wszystkie głosy rozmów i krzątaniny lokatorów innych pokoi były przez cały czas puszczane z głośników, a tak naprawdę miejsce jest opuszczone… albo prawie opuszczone. Jeszcze gorsze są fałszywe przebudzenia - gdy wydaje mi się, że wstałem, ale to nadal sen i budzę się ponownie. Mój rekord to trzy zagnieżdżone przebudzenia. W sumie ciekawe, czy teraz to rzeczywistość...?

Takie spostrzeżenia otrzymaliśmy od twórcy gry Don’t Escape: 4 Days in a Wasteland. Jest to pixelowy point and click gdzie kładzie się duży nacisk na nieliniowość i możliwość przejścia gry kilka razy na różne sposoby. Historia rozgrywa się w post-apokaliptycznym świecie gdzie niemal wszystko umarło, a my jako gracze próbujemy przetrwać. Pytanie tylko po co? W grze będziemy rozwiązywać różnego rodzaju łamigłówki, podejmować decyzje i zbierać zasoby. Tytuł pojawi się na steamie w 2018 roku.

dont-escape.com

Facebook

scriptwelder.com/blog/

Armorgames

 

Czy te koszmary są przypadkowe czy może istnieje jakiś związek między treścią snu a grą nad jaką pracuje twórca? Być może część pomysłów jakie znajdują się w grach pochodzi właśnie z tej nieświadomej części umysłu twórców? Któż to wie, ale nawet korzystając z tak niewielkiej próbki widać, że w tych umysłach dzieje się wiele. Czy Wam śnią się podobne rzeczy? Czy chcielibyście dowiedzieć się o czym jeszcze śnią twórcy Indie?

Aleksandra Jarosz

Gry? Gram, badam, tworze.

Może Ci się również spodoba