Enigmatis 3: Cień Karkhali, kolejna dawka świetnej zabawy

Nieważne czy mówimy o grach, książkach lub filmach, za każdym razem najtrudniejsze zadanie ma właśnie ostatnia część każdej serii. Końcówka musi zawierać wszystko co było dobre w poprzednich częściach, dodać kilka nowości, no i oczywiście perfekcyjnie połączyć to w jedną całość. Gracze, którzy mieli okazję zapoznać się z poprzednimi częściami Enigmatis wiedzą, że „trójka” ma naprawdę trudne zadanie, żeby stać się lepszą od swoich poprzedniczek.

Oprawa… czyli rysunki i muzyka

Jak to z produkcjami studia Artifex Mundi oczekiwałem gry, dopracowanej w każdym aspekcie i muszę przyznać, że twórcy zyskali w moich oczach jeszcze większe uznanie. No właśnie… poprzednim częściom nie można było zbyt wiele zarzucić pod względem graficznym, ręcznie wykonane rysunki sprawiały, że oprawa była naprawdę przyjemna dla oka. Miałem nadzieję, że pomimo pięknej oprawy z poprzednich gier serii Artfex ma jeszcze jednego asa w rękawie i zaskoczy mnie jeszcze bardziej. Na szczęście się nie zawiodłem. Wszystko co było już dobre zostało przeniesione do Cieni Karkhali, oczywiście dodano kilka nowych usprawnień graficznych, dzięki czemu doświadczeni gracze poczują pewny przeskok w przeszłość jednak odczują również powiew świeżości. Najważniejszą zmianą była kompletna zmiana klimatu, w którym rozgrywa się akcja. Wcześniej trafialiśmy do dziwnych miast, jaskiń i lasów, natomiast w tej części przeniesiemy się między górskie szczyty co jest miłą odmianą w serii. Muszę przyznać, że szczegółowość każdej lokacji potrafi zadziwić, wszędzie widać pociągnięcia ołówka, co tworzy świetny klimat. Na pierwszy rzut oka widać, że producenci wiedzieli jaki efekt chcą osiągnąć i cały czas do niego dążyli tworząc małe dzieło sztuki. Od siebie muszę powiedzieć, że Enigmatis 3: Cień Karkhali jest jedną z najładniejszych gier w jakie miałem okazję zagrać.

W parze ze śliczną grafiką idzie przyjemna muzyka, na szczęście autorzy nieźle ją dopasowali dzięki czemu tworzy tło, które w połączeniu ze stroną wizualną tworzy świetny klimat. Jak na serię przystało są to spokojne melodie, które u niektórych mogą wywołać lekkie zaniepokojenie, szczególnie w momentach gdy naszą bohaterkę spotyka coś niespodziewanego. Czasami warto posłuchać samej melodii, szczególnie wtedy gdy chcemy się uspokoić po ciężkim dniu.

Co z tą przygodą?

Muszę przyznać, że Enigmatis 3 posiada jedną z najciekawszych przygód pośród wszystkich produkcji studia Artifex Mundi. Tym razem po katastrofie samolotu trafimy do opuszczonej wioski wśród górskich szczytów. Tam natrafiamy na jej ostatniego mieszkańca, który może być kluczem do rozwiązania zagadki. Niestety nie wiadomo dlaczego wszystkie chaty i świątynie stoją puste, naszym celem jest odkrycie tej tajemnicy. Oczywiście nie trafiliśmy do tego miejsca przez przypadek, a problem opuszczonej osady jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej. To od nas zależy jak potoczą się dalsze losy wszystkich ludzi, ponieważ znany z poprzednich części kaznodzieja może mieć z tym wszystkim coś wspólnego, a to oznacza ogromne kłopoty. Opowiadana historia trzyma wysoki poziom serii, trafimy również na kilka nagłych zwrotów akcji, które potrafią zaskoczyć, co czyni grę mniej przewidywalną. Warto również zauważyć, że w miarę odkrywania kolejnych etapów tej mrocznej historii całkowicie zmienia się otoczenie, co daje fantastyczny efekt.

Jak wypada cała reszta?

Jak zawsze dostajemy wyzwanie w postaci scen z ukrytymi obiektami oraz masę łamigłówek, oczywiście każde z nich możemy pominąć za pomocą podpowiedzi jednak z całą pewnością zniszczy to ważną część rozgrywki. Sceny HO możemy również zamienić na grę „Łączenie Par” co może być zbawieniem dla tych, którzy nie lubią się męczyć z szukaniem. Łamigłówki mają całkiem dobrze wyważony poziom trudności. Nie są one trudne jednak wymagają logicznego myślenia. Świetnym urozmaiceniem są elementy kolekcjonerskie, które są całkiem dobrze ukryte, a po ich znalezieniu tworzymy coraz większą gablotę w zakładce osiągnięć. Mamy również do wyboru kilka poziomów trudności, oczywiście tryb Eksperta sprawia chyba najwięcej satysfakcji, więc polecam spróbować swoich sił!

Podsumowując

Enigmatis 3: Cień Karkhali jest bardzo udanym zakończeniem jednej z najlepszych serii Artifexu. Przepiękna oprawa jest idealnie połączona ze spokojną muzyką, która tworzy doskonałe tło, natomiast razem sprawiają, że można po prostu odpocząć. Kolejną sprawą jest fabułą, z kilkoma niespodziewanymi zwrotami akcji, sprawiającymi, że opowieść nie jest do końca przewidywalna. Podczas podróży natrafimy na masę łamigłówek oraz scen z ukrytymi obiektami, przy których będziemy musieli nieco pomyśleć.

Warto zagrać?

Tak! Według mnie jest to jedna z najlepszych gier studia Artifex Mundi!

Za

  • Piękna grafika
  • Klimatyczna muzyka
  • Dobra fabuła
  • Łamigłówki
  • Wszystko co było dobre w poprzednich częściach

Przeciw

  • Animacje twarzy, jednak są one o wiele lepsze niż w poprzednich częściach.
ŚWIETNA!

Skala od 1 do 5

Orzeł

Na chwilę obecną jestem najmłodszym członkiem ekipy Polskich Gier Komputerowych, przeważnie zajmuję się pisaniem recenzji, które według mnie są podziękowaniem za stworzenie świetnej przygody, którą miałem okazję przeżyć.

Może Ci się również spodoba