Cordwainer Smith – Drugie odkrycie ludzkości. Norstrilia

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp

Był sobie taki pisarz. Nazywał się Linebarger, ale podpisywał się Cordwainer. Zdecydowanie był postacią wyjątkową. Biegle mówił w sześciu językach. Jego ojcem chrzestnym był chiński premier. Swój pierwszy podręcznik napisał dla wojska. Tak dokładnie, to podręcznik o skutecznej Wojnie psychologicznej. Doradzał prezydentowi Kennedy’emu i służył w armii. Potem, jak już się znudził, to został nauczycielem akademickim.

No, a jak już w końcu wziął się za pisanie scifi, to styl miał równie wyjątkowy jak swoją biografię. Można go opisać tak, bierzemy surowość i dramatyzm Philipa K. Dicka i przykręcamy to do bajkowej wyobraźni Lema.

Bajkowość, okrucieństwo, bezwzględność ale również nadzieja i szlachetne człowieczeństwo przenikają się i uzupełniają w niesamowitych opowiadaniach. Każde z nich osadzone jest w tym samym świecie, który na każdej przeczytanej stronie rozrasta się z niesamowitym rozmachem. Świat ten ma własną kosmiczną mitologię, system polityczny i kastowy, a nad całością czuwa Instrumentalność.

Są tutaj roboty, żeglarze, hybrydy ludzi i zwierząt, tancerze, arcy złodzieje no i oczywiście zabójcze norki. Tak, te zwierzątka.

„Bo czym jest życie? Trochę zabawy, trochę nauki, trochę dobrze dobranych słów, odrobina miłości krzta bóli, znowu praca, wspomnienia, a potem gleba unosząca się ku słońcu. Gdzie są moi przyjaciele? Gdzie jest to ja, którego kiedyś tak byłem pewny, kiedy ludzi, których znałem, czas wymiatał jak wiatr brudne szmaty ku zapomnieniu i ciemności? Powiedzcie mi! Powinniście wiedzieć! Jesteście maszynami, którym dano ludzkie mózgi.”

PS Okładka nie jest z jakimś tam randomowym obrazkiem. Kotki pilotują statki kosmiczne i strzelają laserami 

O autorze:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp

Przeczytaj więcej:

O autorze:

WSPIERAMY: