10 pytań do 11bit Studios
Indygo - premiera 24 października na Steam

10 pytań do… MuHa Games + KONKURS!

Czy wiesz, że w Polsce gry wideo tworzy ponad 400 firm? W cyklu 10 pytań do... macie szansę je poznać, a także dowiedzieć się nad czym pracują i jakie mają plany na przyszłość. Gwiazdą dzisiejszej odsłony jest MuHa Games!


1. Skąd pochodzicie?
Cały zespół MuHa Games pochodzi z Polski, aktualnie tylko dwie z pięciu osób mieszkają w Polsce, reszta zaś w Wielkiej Brytanii.

2. Jak długo działacie?
Firma oficjalnie powstała w 2010 roku.

Logo MuHa Games3. Jak zaczęła się Wasza przygoda w branży gier?
A’vee: Grami interesowałam sie od dziecka i często zastanawiałam się, jak powstają. Okazja do wzięcia udziału w moim pierwszym projekcie nadarzyła się w 2008 roku, kiedy to, jeszcze wtedy hobbistycznie i po godzinach, pomagałam Khashowi w projekcie gry flashowej z gatunku tower defence. Tamten tytuł niestety nie ujrzał światła dziennego, ale pozwolił nam zbudować podstawy pierwszej, już całkiem własnej gry wydanej pod logiem MuHa Games. Od tamtego czasu tworzenie gier przestało być jedynie dodatkowym zajęciem, a stało się sposobem na życie.

Yuuki: Moja przygoda zaczęła się, kiedy MuHa zdecydowała się rozrosnąć i zrobić większy projekt (Thea: The Awakening). Byłam już oczywiście zapalonym graczem, szczególnie lubiącym RPG. To właśnie granie w papierowe RPG pozwoliło mi poznać się z Khashem i później z resztą teamu. Byłam wtedy w trakcie pisania pracy doktorskiej, ale jak to bywa w życiu, nie wszystko układało się po mojej myśli. Wtedy padła propozycja od Khasha: „to chodż z nami zrobić grę” i tak się zaczeło.

3.14: Ja zawsze chciałem robić gry, ale nie miałem pojęcia jak się za to zabrać. Jak byłem w Anglii poznałem Khasha w kawiarence internetowej. On tam pracował, a ja szukałem jakiekolwiek pracy. Zaprzyjaźniliśmy się i stał się moim Mistrzem Gry w RPG. Uczył się wtedy programowania i dzielił się ze mną różnymi informacjami. Stawiałem z nim pierwsze kroki w designie i programowaniu, a jego żona (A’vee) uczyła mnie podstaw Photoshopa. A to było jakieś 10 lat temu... Ileż to czasu!

Shell: Po znajomości, byłem świadkiem na ślubie założycieli firmy i mnie zatrudnili 😛 [dodane od Yuuki - skromny jest, robił nam QA do Thea 1, okazało się, że robi to świetnie, więc go zatrudniliśmy (bo wiecie, zatrudniony po znajomości tak na sucho brzmi źle dla nas ;P)

Khash:
[dzwiek stukania w klawisze]

4. Ile osób pracuje w Waszym studio?
5 osób - A'vee (art & UI), Khash (programowanie), Yuuki (story), 3.14 (design mechaniki) oraz Shell (quest design). Każdy z nas pracuje z domu, nie mamy osobnego "budynku firmowego". Regularnie spotykamy się kilka razy w roku (fizycznie) oraz na cotygodniowych podsumowaniach (skype).

5. Jakie tytuły wydaliście? Które z nich są dla Was najważniejsze?
Pierwsze nasze produkcje to kilka gier flashowych (m.in. Zack's Hardware, Town of Fears, Road Wolves), po nich postanowiliśmy stworzyć coś ambitniejszego i tak powstała Thea: The Awakening - produkcja dla nas najważniejsza, która pozwoliła nam zostać pełnoprawnym "indykiem".

6. Nad czym obecnie pracujecie i 7. Jakie są Wasze plany na najbliższy rok?
Thea okazała się bardzo udanym i dobrze przyjętym przez graczy tytułem, także naturalnym krokiem było rozpoczęcie prac nad kolejną częścią - Thea 2: The Shattering. Prace nad ta produkcja potrwają jeszcze wiele miesięcy zanim gotowa będzie w pełni grywalna alpha, w planach mamy również rozwijanie gry przez kolejne miesiące po jej wydaniu.

8. Jak według Was będą wyglądały gry wideo za 10 lat?
A'vee: Liczę na to, ze postęp w dziedzinie AI otworzy drzwi do stworzenia inteligentniejszych przeciwników, którzy będą w stanie dostosowywać taktykę gry do posunięć żywych graczy, zwłaszcza w strategiach. Sądzę, że na kreacje ciekawych światow i scenariuszy prowadzoną jedynie przez komputery będziemy musieli poczekać dłużej, ale w moim odczuciu jest to calkiem realne.

Yuuki: Sądzę, że jakaś forma VR pozwoli na większą imersję, no i tak, na pewno rozwój AI będzie też miał duży wpływ na
rozwój gier, ale jako storyteller będę się upierać, że fajnych opowieści komputer sam nie będzie tworzył!

3.14: Mam wrażenie i jednocześnie nadzieję, że znajdziemy nowe sposoby by grać wspólnie, ale na różnych platformach. Ktoś będzie cyber netrunnerem z faktycznymi googlami na głowie, ktoś inny będzie z pomocą AI tworzył na bieżąco wyzwanie dla graczy, kolejna osoba będzie na telefonie w parku bronić netrunnera przed zagrożeniami.

Shell: Jak filmy.

Khash: [dzwięk stukania w klawisze]

9. Jedna gra, którą byście wzięli na bezludną wyspę to...?
A'vee:
Nawet najlepsza gra się w końcu znudzi, sądze, że najchętniej wzięłabym Visual Studio i w końcu nauczyła się programowac. Eh, kogo ja oszukuję... 😛 Pewnie Fallout 4, żeby go wreszcie skończyć.

Yuuki: Dragon Age Origins

3.14: Kerbal Space Program, ale z Modami. Wreszcie bym solidnie miał czas w niego pograć.

Shell: Don't Starve

Khash: [dzwięk stukania w klawisze]

10. Wyobraźcie sobie, że możecie stworzyć grę idealną, nie patrząc na budżet i możliwości - co to by było?
A'vee:
Marzy mi się jakiś ciekawy survival z dużą dawka realizmu (żeby nie trzeba było lecieć na bezludna wyspę po doswiadczenia 😉 ). Mając nielimitowany budżet i czas można by pozwolić sobie na naprawdę świetną oprawę oraz głęboki, przemyślany gameplay. Ale gdzieś trzeba postawić granicę, bo inaczej gra nigdy nie będzie skończona.

Yuuki: Nie wiem czy jest dla mnie coś takiego jak gra idealna. RPG to na pewno coś co chciała bym stworzyć kiedyś, coś na skale Wiedźmina czy Dragon Age, ale generalnie czasem te limitacje sprawiają, że trzeba być bardziej kreatywnym, wymyślać nietypowe rozwiąznia etc. Wiec limitacje mi nie przeszkadzają i ogólnie jestem zadowolona z tego, jak jest teraz.

3.14: Mam wrażenie, że z nielimitowanym budżetem podejmuje się nieprzemyślane decyzje, a pracę trwały by w nieskończoność. Tak jak mówi Yuuki - ja jestem zadowolony tu, gdzie jestem teraz. Choć czasem marzę o tym by brać udział przy takim Cyberpunku 2077.

Shell: Nie (nie ma to jak zwięzła odpowiedź 😛 )

Khash: [dźwięk stukania w klawisze]


Studio MuHa Games możecie odwiedzić online:


Ekipie studia życzymy samych sukcesów, a Was zapraszamy do śledzenia naszej strony - już wkrótce kolejny wpis 10 pytań do...!

To jednak jeszcze nie wszystko w dzisiejszej odsłonie "10 pytań do...". Razem z ekipą studia mamy dla was kilka kluczy do rewelacyjnej gry Thea: The Awakening!

Co zrobić, aby wygrać swój egzemplarz?

1. W komentarzu pod tym wpisem lub na Facebooku (pod tym postem) odpowiedz na pytanie:

"Jak według Ciebie powinna wyglądać i jak powinna działać prawdziwie słowiańska konsola?"

2. Twórcom będzie miło, jeśli polubisz ich stronę na Facebooku!

3. Nam będzie miło, jeśli polubisz stronę Polskie Gry Komputerowe!

4. Wszystkim będzie miło, jeśli udostępnisz link do tej strony u siebie!

Spośród wszystkich uczestników wybierzemy 5 najbardziej kreatywnych komentarzy, które nagrodzimy kodem do gry! Konkurs potrwa od momentu publikacji do piątku 15.12.2017, do północy. Zwycięzców ogłosimy w ciągu tygodnia od zakończenia konkursu na naszej stornie na Facebooku.

Pełny regulamin konkursu dostępny jest tutaj.

Arek Grasela

Człowiek-przypominacz i pomysłodawca serwisu. Gracz niemal od urodzenia, a wolnych chwilach hobbystyczny pseudo-dziennikarz. Miłośnik popkultury i literatury, zawodowo grafik komputerowy, a od niedawna twórca gier.

Może Ci się również spodoba

  • Iwo Malkinski

    Ha! Naprawde dobre pytanie! Jak tylko pomyslalem konsola slowianska to wpadlo mi na mysl ze dolaczona do zestawu kamera wykrywala by czy posiadacz ma dluga brode wikinga. Jezeli tak ma on dostep do systemu! System stylowany pod Celtyckie runy! Sama konsola wygladala by jak wyjeta z pod mlota samego Odyna! Znakiem rozpoznawczym konsoli bylby mlot Thora trzymany w szponach Polskiego Orla! CUDO! Konsola oczywiscie na swoim rynku SlavicStore do dyspozycji mialaby same Slowianskie tytuly od Indie oraz AAA tworcow.

  • Grzeslaw

    Prawdziwie słowiańska konsola powinna wyglądać jak wiekowy pieniek szlachetnego drzewa, miejscami porośnięty soczysto-zielonym mchem.
    Jak powinna działać? Dobrze, bezawaryjnie, płynnie; napędzana mocą samego Peruna.

  • Tomazzy_pol

    SlavaGorum – byłaby napędzana ogniem Raroga i chłodzona powiewem Strzyboga. Awatary bóstw stanowiły by jej obudowę i walczyły ze sobą podczas działania konsoli, kontroler byłby wyprofilowanym kawałkiem pieńka, pokrytym runami. Trzask ognia i powiew wiatru towarzyszyłby wszystkim ekranom ładowania.

  • Piastunka

    Prawdziwie słowiańska konsola z pewnością powinna być wykonana z granitu, niczym góry tej
    części Europy. Kolor i gramatura tego materiału odpowiada mocy i dumie narodów
    słowiańskich. Na obudowie namalowana powinna być Marzanna, symbolicznie
    chroniąca sprzęt przed przegrzaniem. A w środku miałoby się co przegrzewać. Układ
    graficzny sygnowany logiem samego Peruna, boga piorunów, jak na ironię
    współpracujący z procesorem opartym o magiczną architekturę swojego odwiecznego
    wroga Welesa.
    A jak taka konsola powinna działać? Znając temperament i niecierpliwość Słowian,
    taki sprzęt musi być bardzo szybki. Proponuję automatyczne podkręcanie
    komponentów już w momencie wykrycia przez konsolę podniesionego głosu
    użytkownika. Wszystko po to, aby uniknąć frustracji i ewentualnej kontuzji gracza
    przy próbie przyspieszenia konsoli uderzeniem w jej, przypominam, granitową
    konstrukcję.

  • pb

    Prawdziwie słowiańska konsola powinna być piękna jak Słowianki i mocna jak Słowianie, tak by podbić świat i rozbić oligopol Microsoftu/Sony/Nintendo.

  • Krzysztof Szewczyk

    Prawdziwie słowiańska konsola, czyli gruba, ociosana deska z otworem w środku. Otwór oczywiście na nośnik, który w tym, słowiańskim przypadku byłby mchem różnego koloru. Po włożeniu „nośnika” do konsoli można by po słowiańsku zagrać z przyjacielem na drewnianych gamepadach w ulubioną grę, np. Tekkensław, Meteljar Geljar Solub, Ace Comwit, itd. Każdy Słowianin powinien posiadać taką konsolę i grać w swoje ulubione gry z swoim druhem!!! Gra w multi po Słowiańsku to jest coś!!!

  • Paweł Nowak

    Witam. Nasza słowiańska konsola powinna mieć charakter i naszą słowiańską duszę. I tak jak prawdziwy Słowianin , powinna znać się na wszystkim i wszystko umieć zrobić samemu, solidnie i co najważniejsze tanio ; ) Do zwykłych aplikacji biurowych, można by dorzucić tez zgodność z peryferiami np mysz i klawiatura . Powinna pokazać światu nowy standard. Wyobrażam sobie konsole która jest wolna i dostępną dla każdego użytkownika i na każdą kieszeń . Charakteryzuje ja nasza wolność – słowiańska konsola nie jest zamkniętą na amen konstrukcją, której nie można modyfikować pod groźbą ekskomuniki ze strony producenta- wyobraźcie sobie konsolę w której użytkownik ma możliwość wymiany podzespołu samodzielnie, albo dużego upgreadu hardware’u we własnym zakresie . Jaką rewolucję na rynku zrobiła by słowiańska konsola – która łączyła by cechy konsoli z możliwości rozbudowy jak w PC-tach. A do tego oczywiście jakiś nie prawdopodobny design inspirowany gdzieś nasza mitologią czy też tradycją . Oj fajnie tak pomarzyć z wami ; ) Pozdrawiam

    • Arek Grasela

      Hej Paweł! Prosimy o kontakt! 😉