10 pytań do… Kacpra Stasiełuka

Czy wiesz, że w Polsce gry wideo tworzy ponad 400 firm? W cyklu 10 pytań do… macie szansę je poznać, a także dowiedzieć się nad czym pracują i jakie mają plany na przyszłość. Polski gamedev to jednak nie tylko wielkie studia. To również osoby tworzące gry w mniejszym gronie, a nawet w pojedynkę. Gwiazdą dzisiejszej odsłony jest początkujący twórca gier – Kacper Stasiełuk


1. Skąd pochodzisz?
Białystok, czyli miejsce skąd, według mnie, jest wszędzie daleko. 😛 Mam przez to niestety nieco utrudniony dojazd na imprezy typu PGA, IEM itp. (a bardzo chciałbym je kiedyś odwiedzić), jednak póki co tu jest moje miejsce na Ziemi, mój mały zakątek, gdzie mogę się realizować i tego będę się trzymał. 🙂

2. Jak długo tworzysz gry?
Zależy czy mówimy tu o kompletnej amatorszczyźnie czy o amatorsko-półprofesjonalnych produkcjach.

Jeśli mamy na myśli te pierwsze to odpowiedź brzmi: Od kiedy skończyłem 7-8 lat moim marzeniem było tworzenie gier komputerowych. Podczas gdy znajomi zagrywali się w gry… i tyle, ja grając zastanawiałem się jak to jest, że po naciśnięciu klawisza lub przycisku myszy, postać lub dany pojazd porusza się po ekranie. Parę lat później odkryłem RPG Maker, który chyba jako pierwszy pozwolił mi nieco zanużyć się w grę “od środka”.

Jeśli chodzi o drugie zagadnienie, ledwo co minął rok od kiedy postanowiłem się wziąć za temat bardziej na poważnie, z pewną myślą o mojej przyszłości.

3. Jak zaczęła się Twoja przygoda w branży gier?
Od małego grałem w gry, zawsze mnie do tego ciągnęło. (Niech pierwszy rzuci we mnie klawiaturą ten, kto chociaż raz nie zarwał nocki, grając w swoją ulubioną produkcję). Od pewnego czasu staram się stworzyć coś co będzie można nazwać “grą” i co będzie dawać przyjemność z użytkowania (a chyba powoli się udaje…).

4. Jakie są największe plusy i minusy tworzenia gier w pojedynkę według Ciebie?
Praca w pojedynkę to swoboda w działaniu, pewien rodzaj wolności i niezależności. Mam świadomość, że to co stworzę będzie zależne wyłącznie ode mnie i moich umiejętności. Nikt w tym wypadku niczego mi w projekcie nie popsuje…

…ale i nie naprawi, gdy się okaże, że mam dwie lewe ręce do wykonania danego fragmentu pracy. Pojedynczy developer to jednoosobowa armia, która musi stawić czoła wszystkim trudnościom, które napotka. Team natomiast może rozdzielić zadania między siebie – w zależności od tego kto co umie najlepiej.

5. Jakie tytuły już wydałeś?
Na koncie mam “Flame of Memory” – póki co pierwszą i jedyną grę jaką stworzyłem.

6. Nad czym obecnie pracujesz?

Nad wyżej wspomnianym “Flame of Memory”. Gra jest dostępna na Steam w formie Early Access. Potrzebuje jeszcze paru szlifów bym był z niej zadowolony, chociaż już teraz zbiera pozytywne rezencje wśród użytkowników. 🙂

7. Jakie są Twoje plany na najbliższy rok?
Ambitne. I to nawet bardzo. Chciałbym podpisać umowę z wydawnictwem i zabrać się za nowy projekt, który mam już po części rozpisany. O wiele większy od FoM i znacznie ciekawszy. Więcej niestety nie mogę zdradzić bo jeszcze nie mam pewności czy w 100% podołam zadaniu. 😉

8. Jak według Ciebie będą wyglądały gry wideo za 10 lat?
Myślę, że wciąż rozwijające się technologie AR i VR będą w stanie wpleść się w większość projektów, dzięki czemu już za parę lat w większość gier będziemy mogli “wejść” nawet całym sobą – nie tylko oczami i uszami.

9. Jedna gra, którą wziąłbyś na bezludną wyspę to…?
Oj… Bardzo ciężki wybór… Ale chyba byłaby to gra, która jako pierwsza przyszła mi na myśl – “Wiedźmin 3”. CD Project Red zachwycił mnie szczegółowością, niezliczonymi detalami, genialną fabułą i światem, który naprawdę wydaje się żywy. Spędziłbym jeszcze wiele godzin w tej grze, wciąż odkrywając coś nowego… no chyba, że mógłbym wziąć na bezludną wyspę tylko grę, bez komputera. :/ To by mi trochę utrudniło zadanie, ale gra ma przynajmniej ładnie wykonane pudełko to bym mógł sobie popatrzeć. 😛

10. Wyobraź sobie, że możesz stworzyć grę idealną, nie patrząc na budżet i możliwości – co to by było?
Coś w stylu symulatora życia. Wyobraźcie sobie tylko: W prawdziwym życiu jesteś lekarzem, nauczycielem, devem… A nagle możesz się przenieść w idealne odwzorowanie realnego świata, stworzyć nową postać i zacząć żyć jako żołnierz, pilot, mistrz olimpijski czy chociażby polityk. Nie chcielibyście sprawdzić jak poradzilibyście sobie na innej drodze życia niż ta, którą sobie wybraliście? Nie mówię tu tylko o karierze, w grze moglibyśmy robić absolutnie wszystko co możemy robić po odejściu od ekranu komputera – skakać, pływać, opiekować się ogrodem, wynajmować mieszkanie, zakładać rodzinę, kupić psa, chomika, poznawać nowych ludzi… Wszystko. Gra, która byłaby połączeniem wszystkich innych gier nawiązujących w pewnym stopniu do rzeczywistości (FIFA, The Sims, GTA itd.) i czegoś kompletnie unikalnego… Tworzyłbym. :3

Kacprowi życzymy samych sukcesów, a Was zapraszamy do śledzenia naszej strony – już wkrótce kolejny wpis 10 pytań do…!

Arek Grasela

Człowiek-przypominacz i pomysłodawca serwisu. Gracz niemal od urodzenia, a wolnych chwilach hobbystyczny pseudo-dziennikarz. Miłośnik popkultury i literatury, zawodowo grafik komputerowy, a od niedawna twórca gier.

Może Ci się również spodoba